Tag Archive | Kernberg

Ci którzy nie potrafią kochać. Dwa rodzaje narcyzmu.

Zagadnienie osobowości narcystycznej pomieszcza w sobie ciekawy podział na dwa rodzaje narcyzmu. Pierwszy opisywany był przez Kernberga, który wskazał na osobowość wyróżniającą się zawiścią, chciwością, potrzebą skupiania wogół siebie uwagi. Ten „typ“ potrzebuje innych przede wszystkim po to, by się w nich przeglądać, widzieć błysk uznania w ich oczach lub inne przejawy zainteresowania, które wpływają na jego poczucie własnej wartości. Osoba taka robi wokół siebie dużo zamieszania, przy czym w ogóle nie zwraca uwagi na innych ludzi. Nie słucha też tego co mają mu do powiedzenia dlatego może zupełnie mylnie odczytywać  wysyłane przez nich sygnały. To co narcyz weźmie za zazdrość lub wyraz podziwu może być tak naprawdę znudzeniem lub niechęcią. Z pewnością takie uczucia może wzbudzać narcyz tzw. typu niebacznego. W związku z tym, że właśnie nie baczy on na innych, inni nie mają ochoty na jego towarzystwo. Ponadto narcyz potrafi być zwyczajnie nudny, nie mając żadnej tego świadomości – jest tak skupiony na sobie, że nie widzi reakcji otoczenia i nie ma możliwości modyfikacji swojego zachowania.

Inny typ narcyzmu to tzw. narcyzm nadwrażliwy, opisywany przez Kohuta. W przypadku tej osobowości mamy do czynienia z czymś odwrotnym: osoba jest obsesyjnie wręcz skupiona na reakcjach innych ludzi. Narcyz nadwrażliwy raczej unika sytuacji bycia w centrum uwagi jako sytuacji zbyt obciążającej: zbyt dużo bodźców które mogą zostać (i prawdopodobnie zostaną) zakwalifikowane jako obraźliwe i dewaluujące. Łatwość z jaką osoba taka oznacza reakcje innych negatywnym znakiem jest wynikiem poczucia nieadekwatności. Narcyz ma poczucie pustki, defektu, niedopasowania. Dlatego uważnie poszukuje informacji jak należy zachować się w danej sytuacji by zyskać aprobotę. Wszystko co dzieje się wokół niego jest w jego oczach czymś na jego temat.

Zarówno typ niebaczny jak i nadwrażliwy mają na względzie walkę o poczucie własnej wartości i próby zapełnienia wewnętrznej pustki. Jest to dla nich zadanie trudne i często nie do zrealizowania ponieważ nie potrafią prawdziwie kochać. Nie potrafią prawdziwie zainteresować się drugą osobą, jej uczuciami, potrzebami. Inne osoby służą im do myślenia o sobie. W centrum ich psychologicznego świata są oni sami i dlatego jednostki te często czują się samotne i nie potrafią się z tej samotności wydobyć.

Reklamy