Archiwum

Młodzieńcza depresyjność – kiedy jest naturalnym procesem rozwoju a kiedy sygnałem do wizyty u psychologa.

Młody człowiek wchodzący w dorosłość ma przed sobą wiele zadań do wykonania. Mogą one być zarówno ekscytujące jak i przerażające – wizja separacji od domu rodzinnego i życia na własną rękę, zdobycia wykształcenia, pracy, zbudowania związku, to wszystko może cieszyć, ale może też powodować obawy: „Czy dam radę?”, „Czy potrafię?” Dorosłe życie to żegnanie się z dzieciństwem, opieką jaka wówczas przysługuje, specjalnym traktowaniem. Konfrontacja z utratą dzieciństwa prowadzi do młodzieńczej depresyjności: nieokreślonego poczucia winy, wyobcowania, poczucia bycia nierozumianym. Separacja wiąże się z różnymi odczuciami, może być burzliwa bądź nie, jest to sprawa indywidualna. Na pewno jednak jest to proces trudny gdyż łączy się z opuszczeniem tego, co dotychczas stanowiło rzeczywistość młodej osoby – to powoduje burzę emocjonalną, która jest pomieszaniem różnych odczuć, takich jak poczucie osamotnienia, smutek, złość, żal. Adolescenci bronią się przed tymi odczuciami idealizując kogoś spoza rodziny: jest to czas idoli, uwielbienia dla swojej grupy rówieśniczej, pierwszych miłości. Dzięki temu nastolatek może wyznaczyć obszary, które nie są związane z domem rodzinnym a budują poczucie niezależności, sensu, radości i dzięki temu dają poczucie, że można żyć poza domem i być szczęśliwym.

 

Inne rodzaje sposobów wydobywania się z depresyjności to m.in.:

 

Działania reparacyjne: przejawiają się one w dążeniu do bycia bezproblemowym dzieckiem. Próba utrzymania dobrego samopoczucia rodziców to sposób na radzenie sobie z poczuciem winy związanym z rodzącą się chęcią życia bez rodziców. Dobre zachowanie może rozumieć jako nieświadomą próbę wynagrodzenia rodzicom pragnień separacyjnych.

 

Używanie mechanizmów hipomaniakalnych: czyli angażowanie się w wiele aktywności, zarówno towarzyskich jak i związanych z nauką. Pozwala to radzić sobie ze smutkiem i poczuciem osamotnienia

 

Dążenie do doświadczeń mistycznych: w tym wypadku młodzież sięga np. po narkotyki, może też interesować się religiami i filozofią, wiąże się to z niebezpieczeństwem związania się z sektami, które żerują na poczuciu zagubienia.

 

hE1EF2836

 

Należy pamiętać, że opisywana tu depresyjność nie jest stanem patologicznym, nie należy jej leczyć. Jest to stan przypisany temu okresowi rozwojowemu. Stosowanie obron to dobry znak: uprawianie sportu, angażowanie się w życie towarzyskie, różne rodzaje buntu. Świadczy to o próbach radzenia sobie, dzięki którym młody człowiek nie zapada się w smutku czy poczuciu samotności– znajduje sobie takie obszary w których czuje przynależność i sens.

 

To co ma niepokoić to intensyfikacja obron: nadmierna agresywność/wściekłość, zażywanie narkotyków, wyłączanie się z życia rówieśników, przywieranie do rodziców… Jeśli coś nas niepokoi warto udać się na konsultacje do psychologa. Część pracy psychologa polega na uspokajaniu rodziców, pokazywaniu, że niepokojące ich zachowania są naturalną częścią zdrowego rozwoju. Są jednak sytuacje, które wymagają pomocy psychologicznej, a czasem również farmakologicznej. Szczególnymi wskaźnikami tego, że coś idzie w złym kierunku to zaburzenia obrazu własnego ciała i próby samobójcze. Ciągłe diety, katorżnicze ćwiczenia, samookaleczanie się, zgłaszanie myśli samobójczych i częsta samodewaluacja (poczucie że jest się brzydkim, do niczego, głupim, złym) – takie „objawy” to sygnał do niepokoju. Jeśli rozmowa i inne podejmowane próby pomocy nie dają rezultatu, należy zgłosić się do psychologa lub psychiatry. Podjęcie współpracy ze specjalistą często jest ulgą zarówno dla nastolatka jak i dla rodziców, pozwala na większe zrozumienie tego co się dzieje, pozwala przygotować na to co jeszcze może się wydarzyć, a przede wszystkim pozwala na rozpoczęcie koniecznego procesu leczenia.

Literatura:

Wilk, M. (2014) Diagnoza w socjoterapii. Ujęcie psychodynamiczne. Sopot: GWP

Dwa pytania na temat buntu nastolatka

parents

Dlaczego nastolatek buntuje się przeciwko rodzicom?

Bunt jest skutkiem eksternalizacji, czyli „wyrzucenia na zewnątrz“ konfliktu. Łatwiej walczyć z realnym rodzicem niż zmierzyć się z wewnętrznym konfliktem i zdać sobie sprawę z tego, że w świecie czekają decyzje do podjęcia i obowiązki do wypełnienia, a przede wszystkim zadanie określenia jakim się jest człowiekiem. Młody człowiek nie ma jeszcze mocnego „kręgosłupa moralnego“, jednak czuje jego konieczność. Nie jest jeszcze pewny czy uda mu się dostosować do reguł i stać się pełnowartościowym dorosłym i dlatego spotyka się z silnym lękiem („Czy mi się uda?“, „Czy dam radę?“), czuje się też samotny, nierozumiany. I tutaj pojawia się grupa – to w niej adolescent umieszcza swoje superego – standardy i reguły grupy są przestrzegane i to z nimi utożsamia się młody człowiek. Rodzice są dewaluowani, wydają się nadmiernie usztywnieni albo zachowujący się niewłaściwie – tak czy inaczej nastolatka często zawstydza ich zachowanie, zabrania im on dostępu do pewnych swoich spraw i regularnie spiera się z nimi pokazując jak bardzo go nie rozumieją i nie znają. Walka z rodzicami jest  naturalnym etapem na drodze do dorosłości, nastolatek mierząc się z nimi, mierzy się ze swoim wewnętrznym światem, pełnym pytań i niepewności. Także odwagi drodzy rodzice! To wszystko ma sens:)

Co powinno nastąpić po okresie buntu?

Nastolatek będzie musiał zaakceptować pewne standardy a odrzucić inne. Zobaczy też rodziców w nowym świetle – jako bardziej „ludzkich“ czyli takich, którzy mają swoje wady i zalety, nie są ani idealni ani beznadziejni – są jacy są i tacy są wystarczająco dobrzy. Młody człowiek buduje sumienie, w którym rozstrzyga co jest dobre a co złe, jakie są jego cele, jakim chce być człowiekiem, jakie wartości są dla niego ważne. Sumienie takie, zwane superego, ma być na tyle silne żeby wyznaczało mocne granice, ale też realne – stadardy mają być do spełnienia, a cele do zrealizowania. W innym przypadku może narazić na poczucie wiecznej nieadekwatności. Pragnienie ideału jest pragnieniem skazanym na frustrację, chodzi raczej o osiągnięcie stanu pewnej stabilności – zwłaszcza w nastroju – co oznacza, że człowiek zaczyna czuć się dobrze „we własnej skórze“ i może ruszać w świat:)

owl

Adolescencja – blaski i cienie:)

Okres dojrzewania to okres dużej przemiany. Oprócz zmian zewnętrznych, cielesnych, zachodzą doniosłe zmiany psychologiczne. Przede wszystkim młoda osoba zaczyna dookreślać swoją tożsamość, odnajduje się w roli kobiety lub mężczyny, a także zaczyna oddzielać się od swoich rodziców, zarówno poprzez spędzanie znacznej ilości czasu ze znajomymi oraz na wybranych przez siebie aktywnościach, ale też poprzez zmianę sposobu przeżywania swoich rodziców i swojej od nich zależności. Dzięki procesowi powtórnej indywiduacji możliwe jest przekierowanie uwagi i zainteresowań z rodziny na świat zewnętrzny, w którym można poszukiwać obiektów miłości – w dłużej perspektywie partnerów do budowania własnej rodziny. Adolescencja to czas niezwykle ważny i trudny, zarówno dla młodego człowieka jak i dla jego rodziny. W domu pojawia się jakby inna osoba, znika dziecko, a pojawia się nastolatek, który musi poradzić sobie z nowymi impulsami i zadaniami: musi określić swoją tożsamość seksualną, miejsce w grupie rówieśniczej, określić nową rolę w środowisku domowym i radzić sobie w szkole. Mimo tego, że dorastający człowiek jest coraz silniejszy psychicznie wciąż boryka się z konfliktami, wobec których pozostaje czasem bezradny. Zadanie „opuszczenia“ rodziców to zadanie trudne, dom rodzinny to często miejsce atrakcyjne i bezpieczne. W celu uzyskania motywacji do „wyfrunięcia z gniazda“ nastolatek musi trochę odczarować ten obraz – znaleźć rysy, niedociągnięcia, które pozwolą mu na wybór własnej drogi  – a taka jest tylko poza rodziną pochodzenia. Młody człowiek zaczyna więc proces dewaluowania swoich rodziców i z tego powodu też cierpi gdyż rodzice są dla niego bardzo ważni i są wciąż potrzebni – tutaj może rodzić się strach o to czy wytrzymają dewaluację: czy będą wspierać mimo tego, że są opuszczani.

Ta emocjonalna burza skutkuje zachowaniami, które mogą być trudne do zniesienia dla domowników (opryskliwość, wybuchowość, zamykanie się w sobie).  Bez względu na to jak zachowuje się nasz nastolatek mamy obowiązek interesować się nim nawet wtedy, gdy nasze próby nawiązania z nim kontaktu są trudne i zniechęcające („Jak tam dzień w szkole?“ – „Normalnie“, „Co się działo?“ – „Nic“, „Możesz chcesz o czymś pogadać?“ – „Nie wiem“). Mimo wszytsko interesujmy się tym z kim spotyka się nasze dziecko, jak mu idzie w szkole, co je interesuje, czy boryka się z trudnościami. Najlepsza rada dla rodziców na ten czas to zagryźć zęby i być mimo wszystko. To się opłaci. Oczywiście dojrzewanie to nie tylko trud i łzy, są też blaski tego skomplikowanego procesu: możliwość nawiązania więzi z kimś, kto ma swoje zdanie, opinie, marzenia i plany. Być może początkowo ciężko je poznać, ale nie należy zaprzestawać prób:)

teen