Archive | Styczeń 2015

Biologia szczęścia – co na to ewolucja?

Ewolucyjne uwarunkowanie szczęścia

Poziom odczuwanego szczęścia jest w dużej mierze uwarunkowany genetycznie. Dzięki reprodukcyjnemu sukcesowi poprzednich pokoleń ludzie charakteryzują się istniejącymi obecnie mechanizmami adaptacyjnymi, mechanizmami pozwalającymi odczuwać szczęście jak i mechanizmami wyzwalającymi negatywne emocje, które poprzez swoje działanie mają skłonić nas do szeroko rozumianej zmiany. Człowiek posiada biologiczne wyposażenie umożliwiające mu osiąganie sukcesu i odczuwania szczęścia. Psychologia ewolucyjna poświęciła do tej pory znacznie więcej uwagi emocjom negatywnym niż pozytywnym. Strach, smutek i złość mobilizują do podjęcia działania w sytuacji zagrożenia i kryzysu, w tym kryzysu spowodowanego stratą. W związku z tym można stwierdzić tylko tyle, że wraz z procesem ewolucji wykształciły się zarówno systemy związane z odczuwaniem emocji pozytywnych jak i negatywnych. Dobór naturalny faworyzował osobników z dobrze rozwiniętym systemem związanym z odczuwaniem emocji negatywnych, emocji, których oddziaływanie skłania do zachowań istotnych dla przeżycia czy zachowania zdrowia [por. Selgiman 2005]. Emocje te charakterystyczne są w tzw. „grach o sumie zerowej”, w których zwycięstwo jednej ze stron staje się automatycznie przegraną drugiej. W takim rozumieniu emocje pozytywne traktowane były jedynie jako skutek uboczny radzenia sobie w życiu.

funny-evolution14

Wkład w zrozumienie ewolucyjnej funkcji emocji pozytywnych miała profesor Uniwersytetu Michigan Barbara Fredrickson, która zaprezentowała funkcję teorii pozytywnych [por. Seligman 2005]. Twórczość, otwartość, tolerancja, inny sposób funkcjonowania poznawczego, opisany powyżej, a związany z afektem pozytywnym, tworzą rezerwy i zasoby intelektualne, fizyczne i społeczne. Afektywność pozytywna sprzyja zawieraniu sojuszy i zacieśnianiu więzi społecznych, grom o sumie dodatniej, w której wszyscy uczestnicy zyskują, co jest istotnym zasobem wykorzystywanym w sytuacjach kryzysowych. Inaczej niż emocje negatywne, które zawężają zakres uwagi i repertuar zachowań, działają emocje dodatnie, które sprzyjają eksploracji i rozwojowi. Odczuwanie i znaczna ekspresja emocji pozytywnych, charakterystyczne dla dzieci, w znacznej mierze przyczynia się do wspomnianego wcześniej wzbogacania zasobów intelektualnych, fizycznych i społecznych istotnych dla ich rozwoju [por. Seligman 2005]. Eksplorowanie otoczenia wyucza zaradności, która zwrotnie oddziałuje na eksplorowanie, zapewniając zarówno rozszerzanie się repertuaru sprzyjających adaptacji zachowań, jaki i wzmacnianie samego afektu pozytywnego. Chociaż mechanizmy działania systemu emocjonalnego to bardo szeroki temat, to wydaje się, że spirali pozytywnych emocji, w odróżnieniu od spirali emocji negatywnych występującej między innymi w depresji, poświęca się w psychologii mało uwagi pomimo tego, że wiedza na temat jej oddziaływania, wzmacniania i funkcjonowania byłaby istotnym elementem pracy nad zwiększaniem szans na szczęśliwe życie. Rzeczywistość i autentyczność cech, emocji i zachowań zwanych pozytywnymi i negatywnymi, jak też holistyczne ujmowanie emocjonalności człowieka są jednymi z głównych założeń nowej perspektywy ujmowania człowieka charakterystycznej dla psychologii pozytywnej.

W następnym odcinku: Nowe wyzwania wynikające z ewolucyjnego uwarunkowania szczęścia

Opracowane na podstawie:
Marszał, M., Olesiński, P. (2009). Biologia szczęścia. Poznańskie Forum Kognitywistyczne. Teksty Pokonferencyjne. Nr 4.

Reklamy

PSYCHOSOMATYKA CZĘŚĆ II. KIEDY KŁUJE W SERCU – O PSYCHOLOGICZNYCH UWARUNKOWANIACH CHORÓB UKŁADU KRĄŻENIA

Dzisiaj zapraszam do lektury na temat tego, w jaki sposób osobowość, charakter mogą wpływać na występowanie chorób „sercowych” a także, czy pewne doświadczenia z dzieciństwa mogą być z nimi skorelowane.

Od kilkudziesięciu lat choroby wieńcowe zalicza się do chorób somatycznych, czyli takich gdzie aspekt psychologiczny stanowi bardzo ważny czynnik, a często jest jednym ze źródeł  ich powstania. Choroby wieńcowe, wrzodowe, choroby skóry, nowotworowe, reumatoidalne, astma, otyłość, anoreksja, jelito drażliwe to te najczęściej wymieniane jako psychosomatyczne. Istnieje pewien ogólny zestaw cech mogących być odpowiedzialny za zachorowania w ogóle, jak na przykład podatność na stres. Jednak wyróżniono również klika wzorców zachowania odpowiedzialnych za powstawanie konkretnych już chorób. Jednym z nich jest Wzorzec Zachowania A ( w skrócie WZA), odpowiedzialny za zapadanie przede wszystkim na choroby wieńcowe. Oto podstawowe cechy tego wzorca:

  • Skłonność do stawiania oporu, współzawodnictwa, potrzeba uznania i awansu
  • Stawianie sobie ambitnych celów
  • Agresywność
  • Wysoka dynamika zachowań, energia w działaniu, pośpiech i niecierpliwość
  • Podporządkowanie problemom zawodowym innych obszarów życia
  • Pokonywanie przeszkody jako główna strategia stosowana we frustrujących sytuacjach
  • Potrzeba dominacji (często wysoka pozycja społeczna i zawodowa)
  • Autokratyczny sposób kierowania w pracy, przenoszony też na inne sfery życia
  • Określony sposób mówienia, poruszania się, gestykulacji, zaciskanie, szybkie tempo wykonywania czynności

Oczywiście większość tych cech łączy się bezpośrednio z wysoką reaktywnością na stresujące sytuacje (zresztą świat, otoczenie postrzegany jest przez osoby z WZA jako ciągłe źródło wyzwań, co samo w sobie również jest silnie stresujące) Pod wpływem stresu w naszym organizmie zachodzi szereg fizjologicznych reakcji, które nie tylko obniżają ogólną odporność organizmu, ale w przypadku osób podatnych na choroby wieńcowe (podatność ta rzecz jasna ma również uwarunkowania genetyczne i inne, nie tylko psychologiczne) uruchamiają specyficzny łańcuch reakcji. Łańcuch ten wygląda następująco:  pod wpływem stresu poprzez nadnercza wydzielana jest adrenalina i noradrenalina, które pobudzają czynność serca i wywołują kurczenie się obwodowych naczyń krwionośnych, podnosząc ciśnienie krwi. Ponadto adrenalina i noradrenalina mają wpływ na metabolizm tłuszczów w naszym organizmie (uwolnienie energii potrzebnej do radzenia sobie w trudnej – stresującej –  sytuacji) Dodatkowo zwiększa się wydzielanie tromboksanu (związku podnoszącego lepkość krwi i powodujący kurczenie się naczyń), co jest atawistycznym mechanizmem obronnym – w razie gdybyśmy (wiele tysięcy lat temu) broniąc się przed groźnym zwierzęciem zostali zranieni, mamy mniejsze szanse na wykrwawienie się. Podczas „normalnego”, codziennego stresu, niekoniecznie mniej groźnego, nadmiar energii często nie zostaje zużyty. Dzieje się tak gdy działamy nieskutecznie, a więc mało konstruktywnie.  Mimo to mobilizacja u osób z WZA często jest utrzymana, na skutek potrzeby ciągłej dominacji, osiągnięć itp.  W ten oto sposób wyzwalany jest proces odkładania się płytek miażdżycowych (nieużyty materiał po prostu przykleja się do naczyń krwionośnych).

Trochę z innego punktu widzenia psychologiczny aspekt chorób wieńcowych opisuje Aleksander Lowen, słynny amerykański psycholog i psychiatra zajmujący się duchowością ciała i bioenergetyką. Według Lowena Wzorzec Zachowania A motywowany jest brakiem zaspokojenia potrzeby miłości w dzieciństwie i pełni wobec tego urazu funkcje kompensacyjne i ochronne przed doświadczaniem ponownego urazu.

Dziecko, które we wczesnym etapie rozwoju zostało odrzucone przez rodziców nauczyło się hamować ekspresjię uczuć, aby nie narażać się na ciągły zawód. Następnie spróbowało przystosować się do narzuconych warunków i poznać, za co może być akceptowane a nawet kochane i przez to uzyskać minimum poczucia bezpieczeństwa. Z tego powodu utracony zostaje kontakt z głębszymi pokładami emocjonalnym, a w zamian za to dziecko angażuje się w rozwijania tzw. „ja idealnego” (bycie idealnym pomaga zapewnić sobie akceptację) Z takiego młodego człowieka „wyrasta” typowa osoba z WZA – stale nastawiona na osiągnięcia i dominację.  Oczywiście potrzeba akceptacji zaspokajana jest tylko powierzchownie, w środku taka osoba cierpi, ale tłumi to cierpienie. Tłumienie bólu ma aspekt somatyczny – powoduje napięcie mięśni ciała i usztywnienie klatki piersiowej. Uczucia schowane są w „pancerzu”, który jednocześnie chroni przed ponownym zranieniem, ale jest również więzieniem. To osaczenie prowadzi do frustracji i agresji. Na serce działa stres ze świata zewnętrznego jak i ten wynikający z nieporozumień w związkach, ponieważ zbudowanie bliskiej relacji jest dla takiej osoby bardzo trudne.

Atak serca to według Lowena skutek reakcji panicznej, którą najczęściej poprzedza

głębokie wzruszenie lub też intensywny wysiłek fizyczny. Obie sytuacje mogą rozbudzić nadzieję na wyzwolenie głęboko skrywanych emocji, wyzwolenie, które z jednej strony jest bardzo pożądane ale z drugiej budzi lęk i przerażenie.

Niezależnie od tego jak rozumiemy psychologiczny aspekt chorób wieńcowych, warto jest w przypadku osób znajdujących się w grupie ryzyka rozważyć wsparcie psychologa. Może wystarczy tylko trening radzenia sobie ze stresem, z pewnością w niektórych przypadkach pomocna może jednak okazać się głębsza psychoterapia.