Co słyszymy, gdy nie słuchamy, czyli o najważniejszych przeszkodach w komunikacji partnerskiej

Słyszenie to rzecz wydawałoby się oczywista. Słyszymy, co ktoś do nas mówi, jakich argumentów używa, o jakich sprawach nas informuje, ale słuchanie to już coś znacznie trudniejszego i wymagającego większego wysiłku. Słuchanie bowiem to nie tylko milczenie, gdy druga strona coś mówi, słuchanie to również coś więcej niż tylko wierne odtwarzanie słów użytych przez naszego rozmówcę. Gdy jesteśmy naprawdę słuchani, czujemy się rozumiani, ważni, mamy poczucie, że nasze uczucia i potrzeby są zauważone i uznane za znaczące. Taki rodzaj słuchania daje poczucie bliskości i bycia akceptowanym przez drugą stronę z całym bagażem naszego wewnętrznego świata. Niestety o taki rodzaj relacji, w których mamy do czynienia z prawdziwym słuchaniem bardzo trudno, gdyż wymaga ono chęci zrozumienia przez partnera rozmowy nie tylko naszych słów, ale też wczucia się w to co myślimy, co czujemy, czego nam potrzeba, bez filtrowania tego przez własne pomysły, interpretacje i doświadczenia.

 

1

Dzisiejsza część artykułu będzie poświęcona tzw. pseudosłuchaniu, czyli tym wszystkim zabiegom , które wykonujemy słysząc, ale nie słuchając. Kolejny odcinek natomiast, poświęcony będzie różnego rodzaju umiejętnościom, które pomagają słuchać naprawdę.

Kiedy mamy do czynienia z pseudosłuchaniem? Oto kilka przeszkód w dobrym słuchaniu, pojawiających się najczęściej w związkach.

  1. Porównywanie – bardzo często zdarza się, że zamiast słuchania o tym, co ważnego chce nam przekazać partner/ka, skupiamy się na porównywaniu naszych własnych doświadczeń do tego, o czym nam opowiada. Przykładem może być sytuacja, w której on/ona chce powiedzieć o tym jak ciężki dzień ma za sobą i jak bardzo jest zmęczony/a, a druga strona natychmiast przytacza własne obowiązki i przebieg dnia, pokazując że jej zmęczenie jest równie silne. Taka komunikacja może prowadzić do gry psychologicznej w tzw. „moje gorsze”, w której partnerzy prześcigają się w udowodnieniu drugiej stronie własnej trudniejszej sytuacji. Gdyby udało się im posłuchać siebie z uwagą, być może usłyszeliby nawzajem o swoich potrzebach bycia zaopiekowanym lub docenionym.

 

  1. Czytanie w myślach – jest takim rodzajem słuchania, w którym w znacznie większej mierze opieramy się na własnych przypuszczeniach, podejrzeniach i uczuciach niż na słowach drugiej strony. Czytając w myślach możemy przypisywać złe intencje np. „Mówisz ,że nie pójdziesz ze mną do kina bo jesteś zmęczona, ale tak naprawdę to nie lubisz moich znajomych” lub domyślać się negatywnego nastawienia drugiej strony: „Mówisz, że poszło mi całkiem nieźle, ale pewnie próbujesz mnie tylko pocieszyć, a tak naprawdę uważasz że jestem beznadziejna”. Tak czy inaczej, słowa drugiej strony zostają przesiane przez nasze interpretacje, w które wierzymy bardziej niż w to, co padło z ust partnera/ki.

 

  1. Ćwiczenie własnej wypowiedzi – podczas, gdy nasz rozmówca mówi do nas coś, co jest dla niego ważne, my w tym czasie zbieramy argumenty, przypominany sobie sytuacje, które można mu wypomnieć, nakręcamy się w gniewie, itp. słowem szukamy amunicji do walki i udowadniania własnych racji. W takiej komunikacji bardziej liczy się kto wygra potyczkę na słowa niż zrozumienie siebie nawzajem.

 

2

  1. Filtrowanie – zakłada słuchanie częściowe, wychwytujemy w nim tylko wybrane treści, a pomijamy inne. Możemy na przykład dobrze usłyszeć niezadowolenie lub krytykę partnera/ki, zupełnie ignorując słowa świadczące o oddaniu, miłości i podziwie. Możemy też skupiać się tylko na słowach partnera świadczących o jego błędach, pomijając starania i sukcesy.

 

  1. Osądzanie – oznacza, że zanim rozpoczęła się rozmowa lub na samym jej początku przypisujemy naszemu rozmówcy jakąś cechę np. „on jest taki nieodpowiedzialny” lub „ona jest taka nadwrażliwa emocjonalnie”, a następnie podczas trwania rozmowy szukamy potwierdzenia tej oceny w słowach rozmówcy. To sprawia, że wycinamy wszystko to, co nie pasuje do osądu, który wcześniej wydaliśmy.

 

  1. Identyfikowanie – jest całkowitym przeciwieństwem słuchania. Pod wpływem słów partnera/ki pojawiają się w naszej głowie wspomnienia podobnych doświadczeń i przemożna potrzeba natychmiastowego podzielenia się nimi, w związku z tym zamiast słuchać tylko czekamy, aż nasz rozmówca skończy, żeby móc opowiedzieć o swojej historii. Oto przykład. On: „Ostatnio jestem jakiś przygnębiony sprawami w firmie” Ona: „Pamiętam, jaką miałam depresje w mojej pierwszej pracy…”

 

3

  1. Udzielanie rad – bardzo często zdarza się, że słysząc o czyichś kłopotach na usta od razu cisną się nam rozwiązania i dobre rady, które trzeba by zastosować. Jednak zazwyczaj porady nie są tym, czego potrzebujemy w trudnych emocjonalnie chwilach. Większość z nas potrzebuje wtedy pocieszenia, wsparcia lub dowartościowania a nie gotowych rozwiązań. Przykład. Ona: „Martwię się moją ostatnią kłótnią z Agnieszką” On: „Słuchaj, powinnaś powiedzieć jej…”

 

  1. Docinanie – to taki rodzaj słuchania, w którym chodzi o znalezienie słabego punktu rozmówcy w celu wyrażenia sarkazmu, rzucenia złośliwej uwagi lub obelgi. Słuchanie jest tylko instrumentem do obśmiania lub podważenia słów, opinii lub uczuć drugiej strony.

 

  1. Zbaczanie z tematu – to strategia na uciekanie od prawdziwego słuchania. Często wykorzystujemy je, gdy to o czym mówi partner/ka jest dla nas nudne lub niewygodne. Wówczas można zmienić temat, rzucić żart lub powiedzieć coś z zupełnie innej beczki, co skutecznie zniechęca rozmówcę do kontunuowania swojej wypowiedzi.

Tyle o najczęstszych przeszkodach, a już niedługo o przydatnych strategiach pomagających naprawdę słuchać. Zapraszamy do lektury!

 

Artykuł powstał na podstawie: „Jak usprawnić komunikatywność”, M. Davis, K. Paleg, P. Fanning.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s