Pułapki intymności, cz.4 – pułapka sprawiedliwości

Dziś już ostatnia część cyklu „Pułapki intymności”. Tym razem będzie o szukaniu w związku sprawiedliwości. Jest to postawa naturalna i zrozumiała, każdy z nas chce być traktowany w sposób sprawiedliwy, równy, uwzględniający wzajemność wysiłków i zaangażowania w związek. Reguła wzajemności – znane psychologiczne zjawisko silnie nas w tym przekonaniu utwierdza. Zgodnie z tą zasadą oczekujemy od ludzi odwzajemniania naszych emocji, postaw, działań, itp. Najprościej zauważyć ją choćby w rytuale obdarowywania prezentami – oczekujemy otrzymania od obdarowywanego podobnego podarku (choć różnie mogą go interpretować różne osoby, dla jednej chodzi o podobnie osobisty charakter prezentu, dla innej o podobna cenę, dla jeszcze innej o wysiłek włożony w jego przygotowanie, itp.)

Oczywiście, związki sprawiedliwe, w których wymiana dóbr jest podobna po obu stronach, mają większą szansę na przetrwanie, niż związki niesprawiedliwe. Dużo większą satysfakcję przynoszą relacje, w których czujemy podobny poziom zaangażowania emocjonalnego, ale też sprawiedliwy podział obowiązków domowych, podobne możliwości korzystania z praw, finansów, gdzie szacunek i zaufanie są okazywane obu stronom w podobnym wymiarze. Jest jednak pewne ale…

12

Czasem zdarza się, że silne poczucie sprawiedliwości może zacząć szkodzić związkowi i prowadzić do tytułowej pułapki. Wiąże się ono przede wszystkim z sytuacjami, w których pojawiają się przykre emocje, mocne słowa lub zranienia miedzy partnerami. Czasem dochodzi wówczas do głosu silna potrzeba sprawiedliwości i odwzajemnienia się partnerowi tym, czego samemu doświadczyliśmy. Osoby takie mówią „Niech wie jak to jest”, lub „Jeśli ona mogła mi tak powiedzieć, to niech ma za swoje”. Poczucie krzywdy często staje się wtedy usprawiedliwieniem do odwzajemniania się podobnym atakiem, bez przeżywania wyrzutów sumienia związanych z ranieniem bliskiej osoby. Gdy obie strony wejdą w taką grę, może dojść do licytowanie się między sobą w skargach i nieszczęściach jakie spotykają każdą z nich w związku. Jak pisze Wojciszke: „Odwzajemnianie negatywnych zachowań i emocji uważane jest powszechnie za najbardziej zabójcze dla związku zjawisko, ponieważ prowadzi prostą drogą do ich nasilenia na zasadzie błędnego koła. Przy tym każde z partnerów uważa swoje zachowanie za sprawiedliwe, bo zgodne z niepisaną zasadą wzajemności (jak ty mnie tak ja tobie)”  (Wojciszke, s.172, 2006).

W kontynuowaniu takiej komunikacji leży szereg zagrożeń. Po pierwsze koncentrują one partnerów na szukaniu winnego (tego, kto zaczął), a nie na poszukiwaniu rozwiązania problemu. Po drugie takie wymiany są bardzo trudne do zakończenia. Bardzo wiele osób pielęgnuje zranienia, aby w stosownym momencie posłużyć się nimi jako bronią przeciwko partnerowi („A pamiętasz jak w dniu ślubu…”).  Po trzecie szukanie sprawiedliwości skupia uwagę na ocenianiu zachowań i szukaniu winnego (najprostsze skojarzenie związane ze sprawiedliwością dotyczy przecież sądu, który ma orzekać winę i karę). Czasem, gdy partnerom trudno rozstrzygnąć ten konflikt, próbują włączać do niego osoby trzecie, które „obiektywnie” mają ocenić, kto ma rację. Ten rodzaj gry jest bardzo wciągający i wymaga ogromnej samoświadomości, aby przerwać taką wymianę. Aby było to możliwe, potrzebne jest dostrzeżenie i zrozumienie przez partnerów, że bardziej od odpowiedzi na pytanie „kto ma racje?” i „kto jest winny?” liczy się odpowiedź „co zrobić, żeby znów było między nami dobrze?”. Tak długo, jak toczy się gra, partnerzy wymieniają między sobą tylko negatywne emocje, a nie informacje, a ich dialog mógłby wyglądać mniej więcej tak:

– Jak mogłeś mnie tak potraktować!

– A czemu ty powiedziałaś do mnie…

– Bo ty nigdy…

– A ty za to…

– itd.

Jedynym wyjściem z takiego błędnego koła jest poniesienie przez jedną ze stron niesprawiedliwego kosztu i odpowiedzenie dobrem na zło, a to bardzo trudne zadanie, gdyż przeczy głęboko zakorzenionej zasadzie sprawiedliwości! Oczywiście wysiłek ma sens wtedy, gdy możemy liczyć na podobną odpowiedź partnera, to znaczy że spodziewamy się, że nasze odstąpienie od ataku zostanie docenione i druga strona również powstrzyma się od kontynuowania walki.

13

W takich sytuacjach kluczową dla związku umiejętnością partnerów jest powstrzymywanie się od rewanżu. Ważna jest skłonność do zareagowania konstruktywnym zachowaniem na destrukcyjne działanie partnera. Przy czym skłonność ta w dużej mierze zależy od kondycji związku, wzajemnych wymian, wcześniejszych doświadczeń w relacji,  atrakcyjności związku i wielu innych czynników. Czasem w przerwaniu gry pomaga odrobina dystansu i humor. Zamienienie trudnej sytuacji w życzliwy żart lub odpowiedzenie w sposób zupełnie nieoczekiwany dla drugiej strony mogą zdziałać cuda, a wtedy rozmowa mogłaby wyglądać tak:

– Jak mogłeś znów zapomnieć o….!

– Przepraszam, też cię kocham skarbie.

I takich rozmów Wam życzę! 🙂

Artykuł powstał na podstawie: “Psychologia miłości” B. Wojciszke, GWP, Gdańsk, 2006

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s