Archive | Maj 2013

Jak naprawdę działają leki antydepresyjne?

Artykuł powstał na podstawie informacji zawartych w książce „Skutek uboczny: śmierć” Johna Virapena,  dyrektora generalnego Eli Lilly and Company w Szwecji,  który wprowadzał na rynki wiele leków, w tym antydepresant: Prozac.

PROZAC

Sprawa pierwsza: Jak działają antydepresanty?

Pamiętacie o hipotezie serotoninowej, która zakładała, że istnieje pewna korzystna równowaga w poziomach serotoniny, a jej nierównowaga prowadzić może do depresji, hiperaktywności i innych zaburzeń? Dwóch niezależnych od koncernów farmaceutycznych badaczy J.R. Lacasse i J. Leo przeanalizowało raporty z badań klinicznych, chcąc przyjrzeć się faktom dotyczącym hipotezy serotoninowej. Oto kilka wniosków z ich analiz:

  • „Badania układu nerwowego nie wykazały żadnego związku miedzy poziomem serotoniny a zaburzeniami psychicznymi.”
  • „Badania przyniosły dowody negujące rzekome wyjaśnienie, które sprowadzało się po prostu do braku neuroprzekaźników.”
  • „Nie istnieje naukowo udowodniony idealny poziom chemicznej równowagi dla serotoniny, ani tym bardziej stan patologicznej nierównowagi.”
  • „Nie jesteśmy nawet w stanie zmierzyć  poziomu serotoniny w mózgu żywej osoby, czego konsekwencją jest to, że nie istnieją absolutnie żadne sposoby na zweryfikowanie tej teorii”.
  • „Ze wszystkich opublikowanych i nieopublikowanych dokumentów dotyczących badań klinicznych, jakie przemysł farmaceutyczny dostarczył FDA, wynika, że selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny nie są bardziej efektywne od placebo”
  • Pod wpływem braku dowodów na prawdziwość hipotezy serotoninowej obecnie argumentuje się odwrotnie: „ponieważ selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny niekiedy mają pozytywne efekty u pacjentów – oznacza to że przyczyną choroby musi być w takim razie serotonina. To tak samo jak z twierdzeniem, że bóle głowy mogą być spowodowane brakiem aspiryny albo że mokra droga wywołała deszcz.”

(za: „Skutek uboczny śmierć” John Virapen, Wydawnictwo Publicat, 2011, s. 128-130)

images

Sprawa druga: Skutki uboczne.

Oto zdanie dyrektora generalnego Eli Lilly and Company: „Efekty uboczne są zamieszczane na ulotce dopiero wtedy, gdy firma zostanie zmuszona do tego za pomocą środków prawnych lub gdy publikowane są wyniki badań prowadzonych przez niezależnych naukowców. Można powiedzieć, że dzieje się tak rzadko i tylko w ostateczności” (s. 115).

Mimo takich restrykcji i „chronienia” pacjentów  przed negatywnymi informacjami na temat Prozacu, w ciągu lat jego istnienia na rynku powstała długa lista efektów ubocznych, wśród nich między innymi:

bóle brzucha, uczucie suchości, utrata łaknienia, biegunka, nudności, zaparcia, zmiana smaku, trudności w przełykaniu, zaburzenia ze strony ośrodkowego układu nerwowego, bóle głowy, bezsenność, nerwowość, zmęczenie, nadpobudliwość, poczucie niepokoju, ospałość, zaburzenia seksualne, koszmary nocne, zaburzenia koncentracji i splątanie, krwotoki, nadmierna euforia, obfite pocenie się, zaburzenia widzenia, palpitacje, bóle w klatce piersiowej, bóle reumatyczne, anafilaksja, niewydolność krążenia, niewydolność wielonarządowa, niewydolność oddechowa, obrzęk oskrzeli, gorączka, duszności, bóle stawów, zapalenie żył i naczyń włosowatych, zaburzenia wątroby, epilepsja, podwyższenie lub spadek ciśnienia krwi, krwawienie z przewodu pokarmowego, krwawienie z nosa, ostra anemia, zapalenia trzustki….. i wiele innych.

Najciekawsze jednak zostało na  koniec: „agresywne zachowanie, nienormalne przemyślenia, myśli samobójcze i samobójstwo”  (s. 115-116) i to wszystko w przypadku leku który ma powstrzymać depresję?!

Dla mnie najistotniejsza jest jednak obawa, że lek, którego szczegółowe działanie na mózg i układ nerwowy do dziś nie jest znane, wykazuje efekty uboczne w niemal każdym układzie ciała (oddechowym, pokarmowych, krążenia, nerwowym). Nie wiemy jak i co zmienia w mózgu, wiemy za to, że ma to negatywne skutki dla całego organizmu. Nadal nieznane są skutki długoletniego zażywania leków antydepresyjnych, choć bardzo wielu pacjentów przyjmuje je latami. Jak to możliwe, że w XXI wieku miliony ludzi są królikami doświadczalnymi firm farmaceutycznych zarabiających na nich miliardy?

Prozac_Main

Sprawa trzecia: Badania kliniczne nad lekiem Prozac

Eli Lilly and Company podała, że w badaniach nad tym lekiem wzięło udział 11 tysięcy osób; to całkiem spora grupa badawcza. Ciekawe jest jednak to, co działo się w trakcie badań z początkową liczbą uczestników:

  • Wiele grup pacjentów wyłączono z badań mimo, że na całym świecie podaje im się Prozac (wśród nich dzieci, osoby starsze, osoby z poważnymi skłonnościami samobójczymi) oraz tych, którzy zbyt dobrze reagowali na placebo. To może oznaczać, że chciano tak dobrać grupę, aby wykazać jak największą  skuteczność leku.
  • Na koniec badań z 11 tysięcy zostało 286 pacjentów, którzy brali udział w 4-5 tygodniowych badaniach przed wprowadzeniem Prozacu na rynek, choć jest on przepisywany milionom ludzi, którzy zażywają go wielokrotnie dłużej – to oni są tak naprawdę królikami doświadczalnymi,  dzięki którym ulotka z efektami ubocznymi wciąż się wydłuża.
  • 86% badanych w testach klinicznych zażywało go krócej niż 3 miesiące, zaledwie 63 osoby zażywały Prozac dłużej niż dwa lata przed wprowadzeniem go na rynek – skutki uboczne dla  pacjentów przyjmujących go latami  są nieprzewidywalne, choć są psychiatrzy którzy traktują go jak lek na całe życie dla wybranych pacjentów.
  • Tylko połowie osób, które miały do czynienia z lekiem Prozac udało się osiągnąć wymagane minimum 6 tygodni. Pozostali musieli przerwać zażywanie z powodu niekorzystnych efektów i braku skuteczności w osiągnięciu oczekiwanego rezultatu.
  • Już w 1984 roku firma produkująca Prozac znała fakty o nim. Podsumujmy: prawie nikt nie czuł się lepiej, efekty uboczne były poważne (w przypadku niektórych badań dotyczyły 90% badanych); niemieckie władze zauważyły, że skutki uboczne były podobne do leczonej choroby – w 15-20 % przypadków fluoksetyna powodowała depresję, mimo wyłączenia pacjentów ze skłonnościami samobójczymi, ale lek i tak został wprowadzony na rynki całego świata.
  • W  sprawie Prozacu powstało  13 protokołów z badan kontrolnych, wśród których 4 protokoły wykazały wynik lepszy od placebo, 1 nie wykazał żadnego oddziaływania (ani pozytywnego, ani negatywnego), 8 protokołów nie wykazało żadnego efektu pozytywnego. Wyniki te okazały się jednak nieistotne we wprowadzeniu leku na rynek amerykański. W badaniach tych udowodniono też, że leki te zwiększają ryzyko popełnienia samobójstwa.

A dla tych, którym takich informacji mało odsyłam do:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4964585.html

Reklamy