Świadomie i nieświadomie o odpowiedzialności.

Odpowiedzialność w kontekście świadomości i nieświadomości to bardzo ciekawy temat. Jeśli uznamy, że człowiek jest świadomy siebie – rozumie i dostrzega wszystkie swoje pragnienia i motywacje – to może podjąć świadomą decyzję na temat ich realizacji. W takim wypadku zachowania ludzi zawsze byłyby wynikiem ich woli: „Zachowuję się tak, bo tak chcę“. W takim wypadku obserwowanie jak ktoś po raz kolejny angażuje się relację opartą na przemocy albo podejmuje inne działania, które mogą być szkodliwe dla niego lub innych, może być bardzo frustrujące: „Znowu to samo! Jakby nie widział co robi!“. Taka osoba może wbzudzać uzasadnioną złość gdyż wbrew zdrowemu rozsądkowi angażuje się w szkodliwe sytuacje. Jeśli świadomość działań byłaby decydująca wystarczyłoby zwrócić takiej osobie uwagę: „Patrz co robisz, to nie będzie dla Ciebie dobre“ i byłoby „po sprawie“. W momencie dostarczenia do jej świadomego pola potrzebnych informacji, stwarzalibyśmy jej możliwość  zmiany postępowania na bardziej korzystne, nikt przecież świadomie nie chce się unieszczęśliwić. Z doświadczenia wynika jednak, że takie dobre rady spełzają zwykle na niczym. Osoba taka rzeczywiście wydaje się nie widzieć tego, co dla obserwatorów jest boleśnie oczywiste. Jeśli uznamy, że osoba ta nie jest antyspołeczna, czyli nie chce świadomie wyrządzać krzywdy innym i nie jest też w świadomy sposób masochistyczna – czyli nie dąży intencjonalnie do sprawiania sobie cierpienia, to na jej obronę możemy przywołać koncepcję nieświadomości. Jeśli bowiem uznamy, że nie wiemy o sobie wszystkiego i nie możemy w pełni rozeznać swoich pragnień i motywacji, to możemy uznać, że nasze działania mogą być powodowane przez coś, do czego nie mamy do końca dostępu. Nie oznacza to jednak, że za to „coś“ nie jesteśmy odpowiedzialni.

Nieświadomość każdego człowieka jest taka jak on sam – indywidualna. Spełnia zarówno pozytywne jak i negatywne funkcje. Pozytywne bo chroni nas przed tym, co może być dla nas zbyt trudne – przechowuje te doświadczenia, które z różnych powodów nie mogą ujrzeć światła dziennego gdyż zakłóciłyby nasze funkcjonowanie. Paradoksalnie z zupełnie podobnych powodów nieświadomość może pełnić funkcje negatywne gdyż utrzymywanie różnych elementów poza świadomością może być nadmiarowe. Jako niewłaściwe mogą zostać „oznaczone“ te pragnienia, które są naturalne i których realizacja mogłaby wpłynąć prozdrowotnie.

Tak dzieje się na przykład z  tematem seksualności – klasyczny obszar nieświadomych pragnień. Z różnych względów pragnienia seksualne mogą zostać „zakwalifikowane“ jako złe i zostać zepchnięte do nieświadomości. W realności może się to przejawiać negatywnym stosunkiem do seksu lub poczuciem, że pragnienia seksualne w ogóle nas nie dotyczą. Jak jednostka może „podjąć decyzję“ na temat oznaczenia seksualności jako szkodliwej? Takiej interpretacji dokonuje się w dzieciństwie: dziecko może na podstawie zachowań rodziców stwierdzić, że odczuwanie pragnień jest niewłaściwe: „Ręce na kołderkę!“. Może być to przekaz poparty faktyczną niechęcią rodziców do seksualności, może być też nieadekwatną interpretacją poczynioną przez dziecko. Dzieci mają skłonność do odnoszenia do siebie tego co dzieje się wokół nich bardzo dosłownie. Stąd na przyklad kolejne klasyczne poczuwanie się dzieci do odpowiedzialności za rozpad małżeństwa rodziców. Dziecko może stwierdzić, że różne złe rzeczy dzieją się z jego winy. Takie przekonanie jest irracjonalne, co jednak nie czyni go mniej psychologicznie prawdziwym – dziecko czuje się złe. I mimo tego, że człowiek w końcu dorasta i na poziomie świadomym wie, że to nie była jego wina wciąż może nosić w sobie – właśnie na poziomie nieświadomym – przekonanie, że jest zły, że inni nie wytrzymują jego obecności i odchodzą. Tego rodzaju nieświadoma fantazja na swój temat może tłumaczyć nieudane związki – no bo jak budować satysfakcjonujące relacje gdy gdzieś „w środku“ ma się obawę, że relacja z nami jest nie do zniesienia? Dlatego jeśli w życiu powtarzają się sytuacje, które zabierają życiu smak, ludzie udają się na terapię.

Na ten moment mojej pracy terapeutycznej najbardziej przekonuje mnie założenie,  że  w procesie terapeutycznym najważniejsze jest to by pacjent mógł opowiadać o sobie komuś, kto nie boi się słuchać, kto wytrzyma jego niepokoje, dylematy i wszystkie te treści, które wydają mu się straszne. Terapeuta, który słucha, dzieli się swoimi spotrzeżeniami i pomaga tworzyć połączenia miedzy teraźniejszym doświadczeniem a przeszłością stwarza warunki, w których osoba poddająca się terapii może poznawać siebie, również w tej nieświadomej odsłonie. Dzięki wspierającej obecnosci terapeuty możemy z mniejszym lękiem eksplorować swój wewnętrzy świat i konfrontować się z tym, że nie jest on tak straszny jak nam się wydawało – w końcu jeśli ktoś może tego słuchać bez przerażenia, to może my możemy go bez przerażenia doświadczyć. Taki rodzaj samopoznania pozwala na większą uczciwość wobec samego siebie i innych. Pozwala na rezygnację z samooszukiwania, z robienia dobrej miny do złej gry, pozwala też na wzięcie odpowiedzialności za siebie i jakoś swojego życia. Można pomyśleć, że koncepcja nieświadomości zachęca do porzucania odpowiedzialności na zasadzie: „To nie ja, to moja nieświadomość!“, jest to jednak nadużycie. Rzeczywiście nieświadomość może utrudniać życie i podejmowanie dobrych decyzji. Przeważnie orientujemy się, że po raz kolejny wpakowaliśmy się w te same kłopoty już po fakcie. Jednak nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za swoje decyzje – złe czy dobre. Wiedza o posiadaniu obszaru nieświadomego pozwala na podjęcie działań w kierunku badania tego obszaru, tak by mógł on w większej części zostać objęty świadomą uwagą, by mógł zostać poznany, zrozumiany i „okiełznany“.  Jest to trudna walka, z wieloma potknięciami i przepełniona frustracją, ale też prawdziwie fascynująca. Myślę, że wizja możliwości odzyskania zagubionej części siebie, która niepotrzebnie pozostaje w cieniu, warta jest podjęcia trudu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s