O psychoterapii… po ludzku. Odcinek 1.

W nowym cyklu krótkich artykułów postanowiłem przybliżyć nieco psychoterapię w sposób przystępny i zwięzły. Gdy zapoznaję się z różnymi tekstami na wspomniany temat, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że brakuje trochę takiego podejścia do opisu psychoterapii, które z jednej strony byłoby wyczerpujące i konkretne, a z drugiej – proste w odbiorze. Wydaje mi się, że z całej masy publikacji z tego zakresu można wyodrębnić dwa nurty. Pierwszy, to techniczne i specjalistyczne podręczniki lub artykuły bardziej przeznaczone dla samych terapeutów. Drugi, to coś, co określam mianem „literatury poradniano-rozwojowej”, która pomija kwestię tego, co dzieje się podczas psychoterapii, a raczej stawia na opis lub wskazówki dotyczące „odnajdywania siebie”, „samopomocy”, „rozwoju osobistego” itd. Manewrując między jednym a drugim nurtem można czasem natknąć się na niewielką wysepkę pisarstwa skupionego na zagadnieniu psychoterapii – ale prostego w formie i wprost odpowiadającego na często nurtujące ludzi pytanie: „Co właściwie dzieje się na tej całej terapii?!” Dla zainteresowanych – wysepka ta, to mi. in. książki Irvina Yaloma.

Brak przystępnego opisu terapii dla nieprofesjonalistów powoduje często dezorientację. W swojej pracy, podczas pierwszego spotkania z nową osobą szukającą pomocy, często spotykam się z pytaniem :„Ale jak taka terapia wygląda?” – można powiedzieć, że jest to właściwie norma. Czasem, nie wiedząc wiele o formie i procesie terapii można mieć oczekiwania, które, niestety, nie mogą być przez psychoterapeutę spełnione. A to z kolei może skutkować rozczarowaniem. Mam nadzieję, że moje artykuły rozwieją różne wątpliwości i spowodują, że dezorientacja będzie o wiele mniejsza 🙂

Zacznijmy zatem od podstaw.

Czym w ogóle jest psychoterapia? Najogólniej rzecz ujmując, jest to spotkanie jednej osoby – psychoterapeuty (profesjonalisty, przeszkolonego i przygotowanego do wykonywania tego zawodu) z osobą (lub osobami), która przeżywa taki rodzaj cierpienia, z którym samodzielnie nie potrafi się uporać. Podczas spotkań terapeuta stwarza warunki do tego, by osoba cierpiąca zmieniła w sobie to, co przyczynia się do cierpienia.

Z tej definicji wypływa kilka istotnych założeń:

  1. Psychoterapia jest metodą leczenia dla osób przeżywających długotrwałe cierpienie, najczęściej o charakterze emocjonalnym (lęk, rozpacz, gniew). Metoda ta jest czymś innym niż coaching lub wspomaganie rozwoju osobistego, które skierowane są z kolei do osób nie przeżywających cierpienia.
  2. Cierpienie emocjonalne może być spowodowane: (a) zaburzeniami emocjonalnymi, np. fobie, depresja; (b) zaburzeniami zachowania, np. nałogi, zaburzenia odżywiania, zaburzenia seksualne; (c) stylem życia – powtarzającymi się wyborami życiowymi, które nie przynoszą satysfakcji.
  3. Celem psychoterapii jest redukcja cierpienia.
  4. Terapeuta stwarza warunki do samodzielnego dokonania zmian w sobie u Klienta. Nie udziela wskazówek, nie podpowiada „jak żyć”, nie jest „przewodnikiem duchowym”. Za pomocą wiedzy psychologicznej oraz umiejętności kontaktowania się z drugim człowiekiem pomaga zrozumieć istotę cierpienia, a następnie dokonać takiej zmiany, która przyczyni się do zmniejszenia cierpienia.
  5. Psychoterapia jest spotkaniem opierającym się o rozmowę. Jest to jednak specyficzny rodzaj rozmowy, któremu zawsze przyświeca nadrzędny cel terapii – redukcja cierpienia.

Definicja i założenia są uniwersalne i pasują do rozumienia psychoterapii wielu szkół terapeutycznych. W dalszych artykułach będę natomiast opowiadał o formie i procesie terapii z punktu widzenia terapii integracyjnej. Czym jest terapia integracyjna – o tym napiszę w drugiej części.

Reklamy

One thought on “O psychoterapii… po ludzku. Odcinek 1.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s