Czemu trenerem kadry nie może być kobieta? Czyli słów kilka o dewaluowaniu kobiecego przywództwa.

Niedawno natrafiłam na wyniki eksperymentu, który przynajmniej w części odpowiada na nurtujące (zwłaszcza kobiety) pytanie: jak to się dzieje, że pomimo sukcesów feministek, ogromnych zmian społecznych, parytetów i (przynajmniej deklarowanych) postaw większości społeczeństwa dotyczących równego traktowania obu płci, wciąż tak niewiele kobiet osiąga najwyższe stanowiska w firmach, polityce, biznesie? Jak to jest, że wśród sławnych przywódców kobiety są tak nieliczną grupą? Dlaczego Martin Luther King, Mahatma Gandhi nie mogli być kobietami? O ile można to zrozumieć w odniesieniu do historii i marginalizowania roli i znaczenia kobiet w przeszłości, to już mniej zrozumiałe jest to w XXI wieku, kiedy prawa kobiet są równe, a ich wykształcenie, doświadczenie i ambicje wręcz powinny predysponować je do osiągania spektakularnych sukcesów.

Temu zagadnieniu przyglądał się D. Butler i F. L. Geis. Zauważyli oni, że to co sądzimy o zachowaniach innych, opiera się na dwóch rodzajach oczekiwań. Pierwsze z nich to oczekiwania przemyślane (considered expectations), które są egalitarne, oparte na równości szans, praw i dostępu do stanowisk. Drugi rodzaj oczekiwań to oczekiwania automatyczne (automatic expectations), które wciąż są tradycyjne i stereotypowe (takim oczekiwaniem może być np. ukryte przekonanie, że kobiety powinny ustępować mężczyznom).

Badacze zauważyli, że o ile te pierwsze są świadome, to oczekiwania automatyczne zazwyczaj są nieuświadamiane i nierozpoznawane. Skąd zatem możemy wiedzieć o ich istnieniu? Po reakcjach afektywnych – czyli po widocznych sygnałach mimicznych. Pozytywnej ocenie przywództwa towarzyszyły zazwyczaj takie sygnały jak uśmiech, potakiwanie, natomiast negatywnej- marszczenie brwi czy zaciskanie ust.

Skoro jednak marszczymy brwi i zaciskamy usta, a nie jesteśmy świadomi przyczyny takich reakcji (wynikających z automatycznych, stereotypowych oczekiwań), to zaczynamy szukać ich uzasadnienia w zachowaniu osób, które widzimy. Tłumaczymy wówczas sobie, że nasze niezadowolenie wynika z czegoś, co robi źle osoba, którą obserwujemy.

Aby sprawdzić tę tezę D. Butler i F. L. Geis skonstruowali badanie, w którym uczestnicy mieli próbować przekonać pozostałych do swojego pomysłu. W grupie tej znajdowali się „podstawieni” uczestnicy – kobieta lub mężczyzna. „Podstawione” osoby mogły posługiwać się wcześniej ustalonymi, jednakowymi argumentami. Chciano sprawdzić, jak na te same argumenty wysuwane przez kobietę lub mężczyznę będą reagować osoby badane i jakiego rodzaju reakcje mimiczne będą im towarzyszyć.

Wyniki wskazały, że:

• kobiety w roli przywódcy otrzymywały mniej pozytywnych afektów niż mężczyźni (czyli mniej się do nich uśmiechano, potakiwano na ich wypowiedzi, itp.);

• kobiety w roli przywódcy otrzymywały więcej sygnałów niezadowolenia (czyli więcej marszczono brwi, zaciskano usta, itp.), w sytuacjach dokładnie takiej samej inicjatywy i stosowania takich samych argumentów co mężczyźni;

• osoby badane życzyły sobie mniejszego wkładu do dyskusji kobiet jako przywódców;

• mężczyznom jako przywódcom przypisywano cechy podkreślające ich zdolności, umiejętności i inteligencję, a kobiety jako przywódców określano mianem bardziej apodyktycznych i dominujących niż mężczyźni;

• osoby badane zaprzeczały swojej tendencyjności wobec płci, co oznacza, że na poziomie świadomym osoby badane pozostawały egalitarne.

Jak można rozumieć te wyniki?

Negatywne reakcje wobec kobiet jako przywódców są nieświadome, świadome są za to oczekiwania egalitarne, a zatem prawdziwa przyczyna negatywnej reakcji pozostaje nierozpoznana. Jak sobie radzimy jako społeczeństwo z tymi sygnałami? Przypisujemy je przyczynie bardziej możliwej do przyjęcia – niekompetencji osoby działającej – czyli kobiecie. A tak postrzeganym kobietom, dużo trudniej walczyć o szacunek, stanowiska i awans. Wszak im bardziej będą udowadniać, że nie są gorsze od mężczyzn – tym bardziej będą łamały nieświadomy stereotyp i tym więcej negatywnych reakcji afektywnych przeżywanych przez obserwatorów będzie przypisywanych ich niekompetencji….
Ja jednak wierzę, że poszerzając świadomość o obszary nieświadomości doprowadzimy do tego, że trenerem naszej kadry piłkarskiej będzie kiedyś kobieta, a jeśli w tym pomyśle wyprzedzimy inne narodowości to wygraną mamy jak w banku! 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s